Przejdź do treści

Automatyczny audyt WCAG czy audyt manualny? Co naprawdę sprawdzi dostępność strony

autor: Jacek Sultan Dostępność cyfrowa 7 minut czytania

Automatyczny audyt WCAG potrafi szybko wykryć wiele problemów, ale nie powie, czy użytkownik rzeczywiście może skorzystać ze strony. Zobacz, co sprawdzi automat, kiedy potrzebne są testy manualne i jak połączyć oba podejścia.

Automatyczny audyt dostępności potrafi w kilka chwil znaleźć wiele problemów na stronie. Nie oznacza to jednak, że strona, która przechodzi taki test bez błędów, jest dostępna.

Część problemów można wykryć automatycznie. Inne wymagają sprawdzenia strony przez człowieka, użycia klawiatury i przejścia przez rzeczywiste procesy, takie jak zakup produktu, logowanie czy wysłanie formularza.

Dlatego skuteczny audyt dostępności nie powinien sprowadzać się do uruchomienia skanera i wygenerowania raportu.

Co może wykryć automatyczny audyt dostępności?

Automatyczne narzędzia są bardzo przydatne, ponieważ potrafią szybko przeanalizować dużą liczbę elementów i podstron.

Mogą wykrywać między innymi problemy związane z:

  • kontrastem tekstu i elementów interfejsu,
  • brakującymi lub nieprawidłowymi etykietami formularzy,
  • strukturą nagłówków,
  • niektórymi problemami z atrybutami ARIA,
  • brakującymi opisami alternatywnymi obrazów,
  • strukturą dokumentu HTML,
  • wybranymi błędami wpływającymi na obsługę strony przez technologie asystujące.

Do takiej analizy można wykorzystać różne rozwiązania: skanery działające online, narzędzia wbudowane w środowisko developerskie czy rozszerzenia przeglądarkowe. Jednym z nich jest DockAccess, który pozwala wykonywać automatyczne audyty stron. Udostępniamy również bezpłatne rozszerzenie dla Chrome i Firefox, które umożliwia sprawdzanie dostępności bezpośrednio podczas pracy ze stroną.

Narzędzia przeglądarkowe są szczególnie wygodne podczas developmentu i testów. Pozwalają szybko sprawdzić aktualnie otwartą stronę, przeanalizować wybrany fragment interfejsu, zweryfikować strukturę dokumentu czy znaleźć część problemów przed wysłaniem zmian na produkcję.

Dużą zaletą automatycznych testów jest powtarzalność. Ten sam zestaw reguł można uruchamiać regularnie i szybko wykrywać problemy wprowadzane wraz z kolejnymi zmianami na stronie.

Automatyczny audyt świetnie sprawdza się więc jako pierwsza warstwa kontroli dostępności.

Nie powinien być jednak ostatnią.

Dlaczego automatyczny test WCAG nie wystarczy?

Wyobraź sobie sklep internetowy.

Kontrast jest prawidłowy. Przyciski mają nazwy. Pola formularza posiadają etykiety. Obrazy mają teksty alternatywne. Automatyczny skaner nie znajduje poważnych błędów.

Użytkownik dodaje produkt do koszyka i przechodzi do wyboru dostawy. Otwiera się okno modalne.

I tutaj pojawia się problem.

Osoba korzystająca wyłącznie z klawiatury może wejść do okna, ale nie może z niego wyjść. Fokus zostaje uwięziony, a dokończenie zakupu staje się niemożliwe.

Kod poszczególnych elementów może wyglądać poprawnie, ale cały proces nie działa.

Właśnie takich problemów automat często nie jest w stanie właściwie ocenić.

W3C zwraca uwagę, że narzędzia automatyczne nie mogą sprawdzić wszystkich aspektów dostępności, a ich wyniki wymagają interpretacji. Brak błędów w automatycznym raporcie nie jest więc równoznaczny z pełną dostępnością strony.

Źródło: W3C – Selecting Web Accessibility Evaluation Tools

Co sprawdza audyt manualny WCAG?

Audyt manualny pozwala spojrzeć na stronę tak, jak korzysta z niej użytkownik.

Nie chodzi wtedy tylko o sprawdzenie pojedynczego przycisku czy pola formularza. Ważne jest wykonanie całego zadania.

W sklepie internetowym może to oznaczać:

wyszukanie produktu → wybór wariantu → dodanie do koszyka → wybór dostawy → płatność → potwierdzenie zamówienia.

W aplikacji SaaS:

logowanie → przejście do konkretnej funkcji → uzupełnienie formularza → obsługa błędu → zapisanie zmian.

Dzięki temu można znaleźć bariery, które pojawiają się dopiero podczas rzeczywistej interakcji ze stroną.

Dobry scenariusz testowy powinien być konkretny.

Zamiast:

Sprawdź koszyk.

lepiej określić:

Dodaj produkt do koszyka, zmień liczbę sztuk, wybierz sposób dostawy i popraw błędnie wpisany kod pocztowy, korzystając wyłącznie z klawiatury.

W drugim przypadku dokładnie wiadomo, co ma zostać sprawdzone i kiedy można uznać proces za działający.

Automatyczny audyt czy audyt manualny?

Najlepsze rezultaty daje połączenie obu metod.

Automat daje skalę. Człowiek daje kontekst.

Automatyczne testy mogą szybko przeskanować wiele podstron i wskazać powtarzalne problemy. Audytor może następnie skoncentrować się na elementach, których nie da się wiarygodnie ocenić programowo.

Nie ma więc potrzeby wybierania pomiędzy jednym a drugim.

Automatyczne testy są dobrym filtrem i sposobem na ciągłe monitorowanie. Testy manualne pozwalają odpowiedzieć na znacznie ważniejsze pytanie:

czy użytkownik rzeczywiście jest w stanie skorzystać ze strony i wykonać najważniejsze czynności?

Czy podczas audytu trzeba sprawdzać każdą podstronę?

Niekoniecznie.

Duży sklep może mieć dziesiątki tysięcy adresów URL, ale wiele z nich korzysta z tych samych szablonów i komponentów.

Zamiast testować setki niemal identycznych kart produktów, można dobrać reprezentatywne typy stron i procesów, na przykład:

  • stronę główną,
  • listing produktów,
  • kartę produktu,
  • wyniki wyszukiwania,
  • koszyk,
  • checkout,
  • formularz kontaktowy,
  • logowanie i rejestrację,
  • konto użytkownika,
  • bardziej nietypowe lub rozbudowane podstrony.

Kluczowy jest właściwy dobór próby.

Pięć podobnych artykułów dostarcza mniej informacji niż sprawdzenie jednego rozbudowanego formularza, którego użytkownik nie jest w stanie obsłużyć klawiaturą.

W3C opisuje sposób określania zakresu oraz reprezentatywnej próby stron w metodyce WCAG-EM.

Źródło: W3C – Website Accessibility Conformance Evaluation Methodology

Jak powinien wyglądać dobry raport z audytu WCAG?

Raport nie powinien być wyłącznie długą listą błędów.

Każdy istotny problem powinien odpowiadać przynajmniej na kilka pytań:

Gdzie występuje problem?
Konkretna strona, komponent lub proces.

Jak go odtworzyć?
Instrukcja pozwalająca programiście lub testerowi zobaczyć dokładnie ten sam problem.

Na kogo wpływa?
Informacja o tym, jak dana bariera utrudnia korzystanie ze strony.

Z czym jest związany?
Odpowiednie kryterium WCAG lub inny wymóg będący podstawą oceny.

Jak go naprawić i ponownie zweryfikować?
Programista powinien wiedzieć nie tylko, co jest nie tak, ale również jaki rezultat powinien osiągnąć.

Istotny jest również priorytet.

Problem blokujący złożenie zamówienia powinien być traktowany inaczej niż drobna niedogodność na mało istotnej podstronie.

Jeden błąd może oznaczać setki problemów

Warto również uważać na samą liczbę błędów w raporcie.

Jeżeli ten sam nieprawidłowy komponent znajduje się na 300 podstronach, niekoniecznie mamy 300 niezależnych problemów.

Możemy mieć jeden problem w komponencie użytym 300 razy.

Z punktu widzenia zespołu developerskiego ta różnica jest bardzo ważna. Poprawienie komponentu może automatycznie usunąć problem w całym serwisie.

Dobry audyt powinien pomagać podejmować takie decyzje, a nie sztucznie zwiększać liczbę pozycji w raporcie.

Co zrobić po otrzymaniu audytu?

Raport jest początkiem procesu, a nie jego końcem.

Najpierw warto podzielić problemy na te wymagające zmian w kodzie, treści lub projekcie interfejsu. Następnie określić priorytety i zacząć od barier blokujących najważniejsze procesy.

Po wdrożeniu poprawki należy ponownie wykonać scenariusz, który wcześniej ujawniał problem.

Jeżeli użytkownik nie mógł dokończyć zakupu za pomocą klawiatury, samo oznaczenie zadania jako „Done” nie wystarczy.

Trzeba ponownie przejść zakup klawiaturą.

Dopiero wtedy wiadomo, czy problem rzeczywiście został rozwiązany.

Jak zacząć sprawdzanie dostępności swojej strony?

Na początek nie musisz analizować całego serwisu.

Wypisz trzy najważniejsze rzeczy, które użytkownik powinien móc zrobić na Twojej stronie. Może to być zakup produktu, wysłanie formularza, założenie konta albo znalezienie konkretnej informacji.

Uruchom automatyczny audyt, aby znaleźć problemy możliwe do wykrycia programowo. Możesz wykorzystać do tego narzędzia takie jak DockAccess albo rozszerzenie do audytowania dostępności bezpośrednio w przeglądarce. Następnie przejdź najważniejsze procesy ręcznie, korzystając między innymi z samej klawiatury.

To już daje znacznie lepszy obraz dostępności niż sam wynik automatycznego skanera.

W Dock łączymy automatyczne testy z audytem manualnym i analizą najważniejszych procesów użytkownika. Na tej podstawie możemy przygotować zakres audytu, określić priorytety oraz pomóc we wdrożeniu i ponownym przetestowaniu poprawek.

Masz pytania?

Ile kosztuje stworzenie strony internetowej?

Koszt stworzenia strony internetowej zależy od Twoich celów, zakresu projektu oraz funkcji, których potrzebuje Twój biznes. Inaczej wygląda prosta strona informacyjna, a inaczej rozbudowany serwis z integracjami, automatyzacją czy dodatkowymi wymaganiami technicznymi.

Każdy projekt zaczynamy od poznania Twojej firmy, potrzeb użytkowników i celów biznesowych. Dzięki temu możemy zaprojektować rozwiązanie, które nie tylko dobrze wygląda, ale również wspiera rozwój Twojego biznesu w kolejnych latach.

Jeśli zależy Ci na stronie, która będzie stabilna, bezpieczna i gotowa na rozwój, chętnie porozmawiamy o Twoich potrzebach. Po krótkiej konsultacji przedstawimy rekomendację oraz orientacyjny zakres i budżet projektu.

Ile trwa realizacja projektu?

Proste strony internetowe możemy przygotować już od około tygodnia. Standardowe strony firmowe realizujemy zazwyczaj od około miesiąca, ponieważ wymagają przygotowania projektu, wdrożenia, testów i dopracowania szczegółów. Sklepy internetowe realizujemy zwykle od około 6 tygodni ze względu na większą liczbę funkcji, integracji i procesów wymagających sprawdzenia.

Przed rozpoczęciem współpracy ustalamy zakres, harmonogram i kolejne etapy projektu, dzięki czemu od początku wiesz, jak będzie wyglądać proces i kiedy możesz spodziewać się kolejnych efektów.

Czy przejmujecie utrzymanie istniejących stron i sklepów?

Wielu klientów trafia do nas nie po nową stronę, ale po partnera, który przejmie odpowiedzialność za istniejące rozwiązanie.

Obsługujemy strony internetowe, sklepy e-commerce oraz dedykowane systemy. Przejmujemy utrzymanie, wykonujemy audyt techniczny, porządkujemy dług technologiczny i wdrażamy niezbędne usprawnienia, aby zapewnić stabilność działania.

Jak wygląda proces współpracy?

Współpracę rozpoczynamy od rozmowy, podczas której poznajemy Twój biznes, cele i wyzwania.

Następnie przygotowujemy rekomendację, zakres prac oraz harmonogram. W zależności od projektu przechodzimy przez etap strategii, projektowania, wdrożenia i testów. Po publikacji zapewniamy również wsparcie techniczne oraz dalszy rozwój produktu.

Naszym celem jest nie tylko dostarczenie projektu, ale zbudowanie długoterminowej współpracy.

Czy zapewniacie SLA i wsparcie po wdrożeniu?

Zapewniamy opiekę techniczną po wdrożeniu, obejmującą utrzymanie systemów, monitoring, aktualizacje bezpieczeństwa oraz rozwój nowych funkcjonalności.

Dzięki temu nasi klienci nie muszą martwić się o kwestie techniczne i mogą skupić się na prowadzeniu oraz rozwijaniu swojego biznesu.

Jacek Sultan

Technical Solutions Architect

CTO i współzałożyciel Dock. Na co dzień zajmuje się projektowaniem i rozwojem aplikacji webowych, architekturą systemów oraz infrastrukturą. Łączy techniczne podejście z perspektywą biznesową, skupiając się na rozwiązaniach, które są proste, niezawodne i mają konkretne uzasadnienie biznesowe. W technologii ceni przede wszystkim praktyczność. Dobre rozwiązanie powinno nie tylko działać, ale też przynosić wartość.

Porozmawiaj z nami