Przejdź do treści

Elementor czy Gutenberg? Co stanie się ze stroną, gdy zmienisz edytor

autor: Jacek Sultan Strony internetowe 7 minut czytania

Wyłącz Elementora na kopii testowej, a zobaczysz ścianę tekstu bez układu. To zachowanie ma źródło w kodzie wtyczki i mówi więcej o kosztach niż każde porównanie funkcji.

Elementor pozwala szybko budować rozbudowane strony bez pisania wszystkiego od podstaw. Gutenberg jest częścią WordPressa i coraz częściej pozwala osiągnąć podobny efekt bez dodatkowego page buildera.

Przy wyborze między nimi warto jednak spojrzeć dalej niż na wygodę edycji. Strona może działać przez pięć albo dziesięć lat, zmienić wykonawcę, przejść redesign i kilka dużych aktualizacji.

Dlatego ważne jest również to, co stanie się z treścią, gdy za kilka lat zechcesz zmienić narzędzie.

Elementor i Gutenberg zapisują stronę inaczej

Gutenberg, czyli edytor blokowy WordPressa, zapisuje treść bezpośrednio w WordPressie. Akapity, nagłówki, zdjęcia i pozostałe elementy są reprezentowane przez bloki zapisane razem z treścią strony.

Elementor działa inaczej. Informacje potrzebne do odtworzenia układu strony przechowuje we własnej strukturze danych.

Dzięki temu może oferować rozbudowany edytor wizualny, kontrolę nad sekcjami, kolumnami, stylami, responsywnością i wieloma innymi elementami.

Ma to jednak konsekwencję: wygląd strony staje się zależny od Elementora.

Co się stanie, jeśli wyłączysz Elementora?

Wbrew temu, czego można się spodziewać, nie zawsze zobaczysz całkowicie pustą stronę.

Elementor zapisuje również uproszczoną wersję treści. Dzięki temu po wyłączeniu wtyczki mogą pozostać teksty, nagłówki i część obrazów.

Znika natomiast struktura, która odpowiadała za wygląd strony.

Sekcje, kolumny, odstępy, część komponentów, style i elementy charakterystyczne dla Elementora nie zostaną automatycznie zamienione na bloki WordPressa.

W praktyce oznacza to, że treść może przetrwać wyłączenie Elementora, ale zaprojektowana w nim strona już nie.

Czy można automatycznie przenieść stronę z Elementora do Gutenberga?

Nie ma prostego mechanizmu, który bierze stronę przygotowaną w Elementorze i zamienia ją jeden do jednego na poprawnie zbudowaną stronę blokową.

Treści można wykorzystać ponownie, ale układ trzeba zwykle odtworzyć.

Przy kilku prostych podstronach nie musi to być duży projekt. Przy rozbudowanym serwisie z dziesiątkami landing page'y, własnymi komponentami i dodatkami do Elementora koszt migracji może być znaczący.

Dlatego wybór page buildera wpływa nie tylko na koszt stworzenia strony dzisiaj, ale również na koszt jej przebudowy za kilka lat.

Gutenberg zmniejsza zależność od dodatkowego buildera

Największą zaletą Gutenberga z tej perspektywy jest to, że jest częścią WordPressa.

Nie oznacza to całkowitego braku zależności. Wygląd nadal zależy od motywu, użytych bloków i dodatkowych wtyczek.

Jeżeli jednak strona korzysta przede wszystkim ze standardowych możliwości WordPressa, łatwiej przejąć ją innemu wykonawcy i dalej rozwijać bez utrzymywania konkretnego page buildera.

Ma to znaczenie szczególnie przy stronach firmowych, które mają działać przez wiele lat i regularnie przechodzić zmiany.

Gutenberg potrafi dziś znacznie więcej niż kilka lat temu

Argument za zewnętrznym page builderem był kiedyś bardzo prosty: standardowy edytor WordPressa oferował zbyt mało możliwości, żeby wygodnie zbudować w nim rozbudowaną stronę.

Ta różnica stopniowo się zmniejsza.

Edytor blokowy pozwala dziś budować bardziej rozbudowane układy, zarządzać stylami, tworzyć powtarzalne komponenty i kontrolować znacznie większą część wyglądu strony.

Przy odpowiednio przygotowanym motywie blokowym można zarządzać również nagłówkiem, stopką oraz szablonami poszczególnych rodzajów treści.

Dlatego przy nowej, typowej stronie firmowej dodatkowy page builder nie zawsze jest już potrzebny.

Kiedy Elementor nadal jest dobrym wyborem?

To nie oznacza, że każdą stronę warto budować w Gutenbergu.

Elementor nadal może być bardzo wygodnym narzędziem dla zespołów marketingowych, które samodzielnie tworzą landing page'e i często zmieniają układ stron.

W wersji Pro oferuje między innymi rozbudowane formularze, popupy, dynamiczne treści, szablony oraz dodatkowe możliwości dla WooCommerce.

Jeżeli zespół korzysta z niego od kilku lat, zna narzędzie i potrafi samodzielnie przygotować nowy landing page w godzinę, przejście na inne rozwiązanie tylko dlatego, że jest bardziej „wordpressowe”, może nie mieć biznesowego uzasadnienia.

Narzędzie powinno pasować do sposobu, w jaki strona będzie później używana.

Największym ryzykiem nie zawsze jest sam Elementor

W rozbudowanych stronach często większym problemem są dodatkowe wtyczki rozszerzające Elementora.

Pakiety widgetów, gotowe komponenty, rozszerzenia formularzy czy dodatki do animacji pozwalają szybko uzyskać konkretny efekt, ale każda kolejna wtyczka staje się następną zależnością projektu.

Jeżeli jej producent przestanie ją rozwijać, może pojawić się problem przy aktualizacji WordPressa, PHP albo samego Elementora.

Dlatego przy przejmowaniu istniejącej strony sprawdzamy nie tylko, czy została zbudowana w Elementorze, ale również z ilu rozszerzeń korzysta i czy są nadal rozwijane.

Czy warto migrować istniejącą stronę z Elementora?

Nie tylko dlatego, że Gutenberg jest częścią WordPressa.

Jeżeli strona działa poprawnie, jest aktualizowana, a zespół wygodnie korzysta z Elementora, pełna przebudowa może nie mieć ekonomicznego sensu.

Sytuacja wygląda inaczej, gdy planujesz redesign, strona korzysta z wielu porzuconych dodatków albo każda aktualizacja zaczyna powodować kolejne konflikty.

Wtedy przebudowa może być okazją do ograniczenia liczby zależności i uproszczenia całej architektury strony.

Decyzję warto więc podejmować na podstawie stanu konkretnego serwisu, a nie ogólnego przekonania, że jeden edytor jest zawsze lepszy od drugiego.

Co sprawdzić przed wyborem Elementora lub Gutenberga?

Przy nowej stronie zacznij od tego, kto będzie ją później edytował.

Jeżeli większość zmian będzie wykonywał zewnętrzny zespół techniczny, prostsza architektura oparta na natywnych możliwościach WordPressa może być wystarczająca.

Jeżeli marketing ma samodzielnie tworzyć nowe landing page'e, zmieniać sekcje i eksperymentować z układem, wygoda wizualnego buildera może mieć większą wartość niż potencjalny koszt przyszłej migracji.

W istniejącym serwisie warto natomiast sprawdzić, ile podstron rzeczywiście korzysta z Elementora. Czasami okazuje się, że builder odpowiada za kilka landing page'y, a większość serwisu korzysta ze standardowego WordPressa.

Warto też sprawdzić motyw, dodatkowe rozszerzenia Elementora oraz własne komponenty przygotowane specjalnie dla strony.

A co z szybkością strony?

Nie wybierałbym edytora wyłącznie na podstawie stwierdzenia, że jeden jest „szybki”, a drugi „wolny”.

Na wydajność WordPressa wpływa znacznie więcej elementów: sposób wykonania motywu, liczba i jakość wtyczek, obrazy, skrypty zewnętrzne, cache, hosting oraz sposób zbudowania konkretnych podstron.

Źle przygotowana strona blokowa może być wolna, a dobrze zoptymalizowany Elementor może osiągać bardzo dobre wyniki.

Wydajność trzeba oceniać na konkretnym projekcie.

Elementor czy Gutenberg?

Jeżeli budujemy nową, typową stronę firmową, coraz częściej warto zacząć od pytania, czy dodatkowy page builder jest w ogóle potrzebny.

Gutenberg daje mniejszą zależność od zewnętrznego narzędzia i pozostawia treść bliżej standardowego WordPressa.

Elementor daje natomiast bardzo wygodne środowisko wizualne i rozbudowany zestaw funkcji, który dla aktywnego zespołu marketingowego może być ważniejszy niż łatwość przyszłej migracji.

Najważniejsze jest więc nie to, który edytor ma więcej funkcji, ale kto będzie prowadził stronę, jak często będzie ją zmieniał i co powinno się z nią stać za kilka lat.

Planujesz nową stronę albo przejęcie istniejącego WordPressa?

W Dock pracujemy zarówno ze stronami zbudowanymi w Elementorze, jak i projektami opartymi na edytorze blokowym WordPressa.

Przy przejęciu istniejącej strony sprawdzamy, od jakich narzędzi i wtyczek rzeczywiście zależy, które z nich są nadal rozwijane i czy przebudowa ma ekonomiczny sens.

Przy nowych projektach najpierw ustalamy, kto będzie później zarządzał stroną i jak często będzie ją zmieniał. Dopiero wtedy dobieramy sposób jej budowy.

Jeżeli zastanawiasz się, czy zostać przy Elementorze, przejść na Gutenberga albo wykorzystać planowany redesign do przebudowy strony, napisz do nas. Możemy najpierw sprawdzić, na czym faktycznie stoi obecny serwis.

Masz pytania?

Czy edytor bloków to to samo co Gutenberg?

Tak, w praktyce to dwie nazwy tego samego. Gutenberg to nazwa projektu i wtyczki, w której powstają nowe funkcje edytora, a edytor bloków to ich wersja wbudowana w WordPressa. Wtyczkę Gutenberg instaluje się głównie po to, żeby testować rzeczy, które trafią do rdzenia w kolejnym wydaniu.

Czy da się przenieść stronę z Elementora do bloków bez przepisywania?

Ani WordPress, ani Elementor nie dają narzędzia, które zamienia układ z pola _elementor_data na bloki. Same teksty przetrwają, bo Elementor przy każdym zapisie zostawia ich oczyszczoną kopię w post_content, ale sekcje, kolumny i style trzeba zbudować od nowa. Przy kilkunastu podstronach to zwykle kilka dni pracy, a nie import.

Co się stanie ze stroną, jeśli przestanę płacić za Elementor Pro?

Według dokumentacji Elementora tracisz aktualizacje Elementor Pro i możliwość dodawania funkcji z wersji Pro, a dostęp do już użytych może być ograniczony. Wszystko, co należy do darmowej wersji, działa dalej i dalej się aktualizuje. Ryzyko dotyczy więc przede wszystkim stron, których nagłówek, stopka i formularze powstały w Pro.

Czy Elementor spowalnia stronę?

Sam builder dokłada CSS i JavaScript, a każdy dodatkowy pakiet widgetów dokłada kolejne. Skala zależy jednak bardziej od hostingu, liczby wtyczek i liczby obrazów niż od samego edytora, więc bez pomiaru na konkretnej stronie każda liczba byłaby zmyślona. Elementor deklaruje, że elementy z wersji 4 renderują się bez dodatkowych warstw kontenerów, co ma poprawiać wyniki Core Web Vitals.

Czy w edytorze bloków zbuduję nagłówek i stopkę?

Tylko w motywie blokowym, przez edytor witryny dostępny w menu Wygląd. W motywie klasycznym edytor bloków obsługuje treść stron i wpisów, a nagłówek i stopka pozostają w rękach motywu albo wtyczki. To pierwsza rzecz do sprawdzenia, zanim ktoś zaproponuje Ci rezygnację z buildera.

Buduję nową stronę w 2026 roku. Instalować Elementora?

Jeśli Twój zespół nie ma doświadczenia z Elementorem, a strona to serwis firmowy z ofertą, blogiem i formularzem, rdzeń WordPressa z motywem blokowym pokrywa dziś te potrzeby, łącznie z widocznością zależną od urządzenia i własnym CSS dla pojedynczego bloku. Elementor nadal się broni tam, gdzie potrzebne są popupy, rozbudowane formularze, szablony WooCommerce albo gdzie ktoś już w nim sprawnie pracuje.

Jacek Sultan

Technical Solutions Architect

CTO i współzałożyciel Dock. Na co dzień zajmuje się projektowaniem i rozwojem aplikacji webowych, architekturą systemów oraz infrastrukturą. Łączy techniczne podejście z perspektywą biznesową, skupiając się na rozwiązaniach, które są proste, niezawodne i mają konkretne uzasadnienie biznesowe. W technologii ceni przede wszystkim praktyczność. Dobre rozwiązanie powinno nie tylko działać, ale też przynosić wartość.

Porozmawiaj z nami